jestem_legenda_richard_matheson

Początkowo nie wiedziałem, że film o takim samym tytule powstał na podstawie książki. Jednak po jego obejrzeniu wiedziałem, że powieść wcześniej czy później wpadnie w moje ręce. I tak właśnie w końcu się stało.


Piszę tę recenzję już trzy miesiące po przeczytaniu książki, więc jej akcja jest dla mnie trochę rozmyta. Natomiast niezmienne pozostają odczucia wiążące mnie z tym tytułem. Pamiętam dokładnie… szok? Ból? Zwątpienie? Trudno określić to uczucie, które czułem po przerzuceniu ostatniej strony. Główny bohater swoimi przemyśleniami (bo dialogów tutaj za dużo nie było – co absolutnie nie jest minusem powieści) powiązał mnie ze sobą emocjonalnie.


Patrząc na całość, można by powiedzieć, że książka jest pewnego rodzaju dramatem. Mężczyzna, który myśli, że jest ostatnim żyjącym człowiekiem, codziennie poluje na wampiry i czyta naukowe książki w nadziei, że znajdzie lek na wirusa. Mimo że mógłby po prostu poddać się i wyjść nocą, dać się pożreć, on nieustannie walczy i nie poddaje się.


Mimo braku dialogów i na pozór braku akcji książka jest wyjątkowo dynamiczna, a sama końcówka wstrząsająca. Po jej przeczytaniu nie dziwie się, że była inspiracją dla Stephena Kinga.


Opinia do przeczytanie również na Lubimyczytać.pl

Moja ocena:
Słowa kluczowe: Zombie, Wampiry, Apokalipsa, Zaraza, 2019, Horror, Stephen King
Autor: Luke Blake
Data: 2019-09-12


Komentarze na temat Jestem legendą – Richard Matheson
Luke Blake
2019-10-16 O 11:26:42
No cóż, kiedyś musiał być ten pierwszy negatywny komentarz :P Już mi ktoś kiedyś wytknął właściwie dokładnie to samo (może to Ty?) w łagodniejszy sposób, więc chyba coś w tym jest. Tak jak i wtedy, tak teraz mogę tylko odpowiedzieć: Uczę się pisać. Nie wątpię, że moje recenzje nie są dobre, sam z nich przeważnie nie jestem zadowolony. Wrzucam je tylko dlatego, że postanowiłem napisać opinie do każdej przeczytanej książki i chcę być wytrwały w postanowieniach ;) Cóż więcej mógłbym napisać? Może nie jestem do tego stworzony, ale póki mam chęci będę to robić. Sprawia mi to przyjemność i chyba tylko to się liczy. Jeżeli chodzi Ci o to, kto postawił tą stronę, jest to mój znajomy programista, który również dba o hosting i domenę.


Mała Cienista
2019-10-09 O 18:20:55
Okej... mam mieszane uczucia. Z jednej strony recenzja jest świetnie napisana - lekki język, zgrabny styl, a z drugiej - to jest krótkie (i chyba trochę za mało subiektywne jak na recenzję). Pewnie to tylko moje wrażenie, ale przewija się tu taka booktube'owa tendencja (choć w trochę pozmienianej kolejności): opis książki, pogłębiony opis, same pozytywy, "to jest fajne". Niby w porządku, ale recenzję czytamy chcąc poznać czyjąś opinię na jakiś temat, a nie zobaczyć, że kolejna książka jest fajna. Ten okres trzech miesięcy wprawdzie jest jakimś wytłumaczeniem, ale tak wygląda każda Twoja opinia. Być może to ze względu na to, że mam koszmarną tendencję do ględzenia o samych negatywach, ale brakuje mi tego w innych recenzjach. Za każdym razem jak czytam coś takiego, brakuje mi uzasadnienia, dlaczego nie 10/10. PS. Obecnie największa społeczność literacka jest na Instagramie, polecam się tam "wciągnąć". PS2. Można prosić o jakieś szczegóły "techniczne" (strona, grafika)?







Facebook





@ 2018