dzien_ostatnich_szans_robyn_schneider

Jednym z moich ulubionych książkowych motywów jest choroba i wydarzenia z nią związane. Dlatego, gdy zobaczyłem opis dzieła pani Schneider, wiedziałem, że muszę przeczytać jej książkę.


Lane zostaje zamknięty w ośrodku dla dzieci chorych na nieuleczalną hiper gruźlice. W związku z tym wszystkie jego dotychczasowe plany związane z prestiżowym uniwersytetem zostają pogrzebane. Okazuje się, że w placówce przebywa również Sadie, dziewczyna, którą miał okazje poznać w przeszłości na jednym z obozów.


To, co od początku rzuca się w oczy to styl autorki, który jest wyjątkowo prosty i niekiedy sprawia wrażenie tekstu pisanego na siłę. Książka co prawda wciągnęła mnie od samego początku, ale zupełnie nie wczułem się w panujący w niej klimat.


Ośrodek, w którym przebywają główni bohaterowie, podobno jest prestiżowy jak żaden inny. Dziwne jest więc ich podejście do diety – chociażby tłuste posiłki, byle jak najwięcej, bo chorzy jeść przecież muszą. Na domiar złego, dietetyczka, gdy nie zaakceptuje posiłku, które wybrało sobie dziecko, może mu wpisać uwagę (WHAT?!). Panuje tu zupełny brak jakichkolwiek starań wyleczenia z choroby, chociażby za sprawą niekonwencjonalnych, nieszkodliwych metod.


Kolejnym zupełnie nieprzemyślanym motywem jest choroba, czyli coś, przez co w ogóle sięgnąłem po tę pozycję. Hiper gruźlica – choroba, o której nic nie wiadomo. Objawy są, potem znikają, nie wiadomo co ją powoduje i jak ją leczyć. Chorzy w ośrodku noszą bransoletki monitorujące puls, temperaturę, a także lokalizacje. W przypadku nieprawidłowości (a dokładniej, gdy puls jest zbyt duży lub zbyt mały) uruchamiany jest alarm. W konsekwencji powinien wyć on cały czas, bowiem włączyć go może między innymi... uprawianie seksu.


Zakończenie to już kompletna katastrofa – jakby autorka na siłę próbowała zrobić smutną atmosferę.


Żeby nie było samych negatywów, powieść ma parę dobrych fragmentów. Było kilka scenach, podczas których się nawet uśmiechnąłem, na mój gust to jednak za mało.


Bardzo nie lubię, gdy autor nie skupia się na tym, co pisze. Nie przemyśli swojej idei, a co z a tym idzie, zupełnie zniszczy pomysł na udaną książkę. Niestety, dokładnie tak jest w tym przypadku.


Opinia do przeczytanie również na Lubimyczytać.pl

Moja ocena:
Słowa kluczowe: Młodzieżowe, Recenzja, Choroba, Gruźlica, Śmierć, Ośrodek zamknięty, 2019
Autor: Luke Blake
Data: 2019-05-05


Komentarze na temat Dzień ostatnich szans – Robyn Schneider





Facebook





@ 2018