zostan_ze_mna_k_a_tucker

„Zostań ze mną” nie jest na pewno najpopularniejszą pozycją pani Tucker, ale z pewnością nadaje się na dobry początek, bowiem historia tu przedstawiona wciąga od prawie-pierwszej strony.


Calla Fletcher właśnie straciła prace – cięcia etatów, w końcu analizę, która wykonywała w banku, równie dobrze może robić komputer. Jakby tego było mało, dowiedziała się właśnie o tym, że jej ojciec mieszkający na Alasce, z którym od wielu lat nie utrzymuje kontaktu, jest śmiertelnie chory.


Długo nie zastanawiałem się nad tą książką. Idealnie wtapia się w mój powieściowy gust – choroba, nowe otoczenie i ciekawe relacje pomiędzy bohaterami. Kartkując kolejne strony, odniosłem wrażenie dużego podobieństwa do „Ostatniej piosenki” Nicholasa Sparksa. Nie było to jednak negatywne odczucie, bowiem historia w „Zostań ze mną” potrafi żyć własnym życiem.


Zaczynając od początku: Bardzo irytująca główna bohaterka. Jest przedstawicielką kobiet, których szczerze nie trawię – dwa kilo szpachli na twarzy, krótka spódnica i wysokie szpilki. Jej przemyślenia i problemy były puste niczym beczki z piwem po imprezach, na które tak ochoczo chodzi. Wciąż mieszkająca z mamą bez żadnych obowiązków domowych oprócz cotygodniowego pchania kubłów ze śmieciami na ulicę. Zupełny pustak. Jednak po przylocie na Alaskę, Callę czekał zimny prysznic. Brak latte z sojowego mleka, miesięczny limit wody w domu i brak rozwiniętej cywilizacji. To wszystko wpływa na blondynkę i zmusza ją do zmiany.


Bardzo podobała mi się społeczność, w której każdy znał każdego. Autorka sprawiła, że postacie wychodziły wręcz z kart powieści. Bardzo naciągany był jednak pomysł całej firmy z samolotami. Właściwie to nie do końca jest jasne, na czym oni tak naprawdę zarabiają. Abstrakcyjna scena z „dowozem” pizzy zabiera tylko realności.


Minusem jest tu również niewykorzystany potencjał choroby. Zamiast emocjonującej końcówki rodem z „Ostatniej piosenki”, tutaj autorka zaserwowała… zwykły koniec. Więcej emocji budzi poranna gazeta.


Mimo paru potknięć, pani Tucker zaserwowała kawał dobrej powieści. Gorąco zachęcam do zapoznania się z tą pozycją.


Opinia do przeczytanie również na Lubimyczytać.pl

Moja ocena:
Słowa kluczowe: Młodzieżowe, Recenzja, Alaska, 2019
Autor: Luke Blake
Data: 2019-05-01


Komentarze na temat Zostań ze mną – K.A. Tucker





Facebook





@ 2018