pozwol_mi_zostac_tijan_meyer

Mój czytelniczy debiut, pierwsza książka autorki, o której nigdy w życiu nie słyszałem. Nie miałem pojęcia czego się spodziewać, jednak temat, który lubię – śmierć bliskiej osoby, sprawił, że sięgnąłem po ten właśnie tytuł.


Czytelnik od samego początku wprowadzony jest w wir wydarzeń. Umiera Willow, siostra bliźniaczka naszej głównej bohaterki – Mackenzie. Tej felernej nocy, musi nocować u nieznanych ludzi i przez zupełny przypadek wpada do pokoju Rayana, gdzie spokojnie zasypia.


Początek był całkiem przyjemny dla oka. Trochę chaotyczny, ale mimo to wciągający od pierwszej strony. Jednak piszę tutaj tylko o samym wstępie – może pierwszych trzydziestu stronach, dalsza część nie jest najwyższych lotów.


Może zacznę od tych pozytywnych aspektów. Do pewnego momentu książki jedynym wątkiem, który trzymał mnie przy niej dalej, były relacje Mackenzie z rodzicami. To jak jej rodzice przeżywali śmierć córki i dlaczego. Tematu tego było jednak w powieści bardzo mało, a skończył się dla mnie kompletnie nie zadowalająco. Właściwie, rzec bym mógł, że nie odgrywał on żadnej znaczącej roli.


Kolejnym pozytywem jest ostatnie dziesięć procent książki, które na nowo potrafi wciągnąć. Nie podobał mi się jednak ostatni rozdział, w którym to autorka pobawiła się w panią E.L. James, zupełnie nie potrzebnie psując tym wydźwięk całości.


Z drugiej strony jest tu wiele irytujących mnie wątków typu kłótnie dziewczyn o chłopaka. Również niektóre dialogi i zachowania bohaterów są kompletnie bez sensu. Rozumiem – powieść młodzieżowa, ale są też tacy autorzy jak John Green i Matthew Quick, którzy mimo pisania w tym samym gatunku, potrafią rozwinąć akcje bez takich zbytecznych incydentów.


Właśnie tego oczekuje w powieści Young Adult – głębi, nie banalności, ciekawych bohaterów, poszukiwania odpowiedzi i co najważniejsze, ciekawej historii. Niestety w książce Tijan Meyer zabrakło wielu z tych elementów. Nie jest ona słabą pozycją, ma w sobie parę interesujących wątków, natomiast jako całokształt, nie zalicza się do najwyższej półki.


Opinia do przeczytanie również na Lubimyczytać.pl

Moja ocena:
Słowa kluczowe: Najlepsze, Najgorsze, 2018, Romans, Młodzieżowe, Recenzja
Autor: Luke Blake
Data: 2018-12-26


Komentarze na temat O dziewczynie, która pomyliła pokoje. Pozwól mi zostać – Tijan Meyer
Luke Blake
2019-01-03 O 19:12:39
Z powieściami dla młodzieży jest ten problem, że większość z nich skupia się na wątku miłosnym i tylko nieliczne perełki potrafią albo ten wątek inteligentnie rozwinąć, albo sprawić, że będzie tylko dodatkiem do dobrej historii. Może gdybym wcześniej nie miał do czynienia właśnie z Johnem Greenem, to ta książka podobała by mi się znacznie bardziej.


Aneta
2019-01-03 O 18:50:07
Nie przepadam za tym gatunkiem książek, ale masz rację, że John Green jakoś potrafi pisać, dotrzeć do młodzieży i nie robić ze swojej twórczości szmirę. Szkoda, bo mogła wyjść ciekawa literatura dla młodzieży z ważnym przesłaniem: jak sobie radzić po stracie bliskiej osoby? Pozdrawiam!







Facebook





@ 2018