bez_pozegnania_harlan_coben

Książki Harlana Cobena jak nikogo innego, czyta się bardzo szybko. Dlatego właśnie sięgnąłem po tą powieść, w nadziei na coś nowego, coś co mnie mocno zaskoczy, zaciekawi, i sprawi, że nie oderwę się od lektury do samego końca. Niekoniecznie rzeczywistość pokryła się z oczekiwaniami.


Autora nikomu przedstawiać raczej nie trzeba. Jest on jednym z najpopularniejszych twórców kryminałów/thillerów. Swoje dzieła wydaje w zatrważającym tempie, dlatego aż trudno nie dostrzec podobnych rozwiązań do tych z jego innych książek.


Ken Klein przechodzi trudny okres w życiu. Nie dość, że czternaście lat temu jego brat Will, został posądzony o gwałt i morderstwo, uciekł sprowadzając koszmar na swoją rodzinę, tak teraz jego matka umarła. Jednak zanim odeszła z tego świata, zdołała przekazać mu wiadomość – jego starszy brat żyje. Wkrótce potem partnerka Kena znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a on sam stara się rozwiązać zagadkę na własną rękę.


Na tajemnice w tej powieści nie ma co narzekać, bowiem co stronę dochodzi nowa. Ciekawie zaczyna się od samego początku. Nie ma tutaj nudnego wprowadzenia w fabułę, a czytelnik zostaje wrzucony w wir akcji i to chyba podoba mi się najbardziej.


Nie podoba mi się jednak wytłumaczenie tych wydarzeń. O ile klimat budowany jest ze strony na stronę, tak równie szybko mija gdy wszystko powoli zmierza ku końcowi. Wszystkie wątki się rozwiązują, ale w mojej opinii wyjaśnienia te są po prostu słabe. Oczekiwałem czegoś ciekawszego.


Jak wspomniałem na początku, nie sposób ominąć powtórzeń gdy piszę się tyle powieści kryminalnych, dlatego przy paru wątkach miałem wrażenie, że już to gdzieś czytałem. Również Ken przypomina mi wszystkich głównych bohaterów z innych powieści Cobena.


Zakończenie to połączenie paru zwrotów akcji. Gdy myślałem, że już wszystko jasne i nie ma nic więcej do przekazania, autor zachwyca nowym rozwiązaniem. Jednak według mnie, trochę nielogicznym ze względu poprzedzające wydarzenia i prowadzoną narrację.


A co do narracji – o ile nie przepadam za przeskakiwaniem perspektywą na innych bohaterów (ze względu na spójność wątków), tak tutaj nie było to aż tak bardzo uciążliwe. Jednak nie do końca potrafiłem wciągnąć się w tą powieść. Nie wiem czego konkretnie zabrakło, może po prostu nie trafiła w mój gust.


Książka w mojej opinii jest przeciętna – do poczytania na nudne wieczory, nie wymagająca specjalnego wysiłku. Nie nudzi i czyta się ją przyjemnie, dlatego właśnie cenie Cobena, do którego powieści z pewnością jeszcze wrócę.


Opinia do przeczytanie również na Lubimyczytać.pl

Moja ocena:
Słowa kluczowe: Najlepsze, Thillery, Kryminały, Recenzje, Powieść
Autor: Luke Blake
Data: 2018-11-25


Komentarze na temat Bez pożegnania – Harlan Coben. Kolejny wciągający kryminał?





Facebook





@ 2018